Magiczny składnik

Magazyn

Jak parować jedzenie z wódką?

Ucieszyłem się, kiedy producent nowej marki wódki – Saska – zaprosił mnie na degustację menu przygotowanego specjalnie dla tego alkoholu. Nie dlatego, że jestem wielkim entuzjastą alkoholu, ale głównie dlatego, że kibicuję wszelkim próbom parowania jedzenia i napojów. Po drugie, miejsce w którym się to spotkanie miało odbyć w Domu Wódki i restauracji Elixir. Dużo dobrego słyszałem o tym miejscu, o chefie Michale Tkaczyku oraz o największym w Polsce wyborze wódek (ponad 250 rodzajów). Nigdy nie piłem dużo wódki. Nastawiam się raczej na degustację dobrej jakości wódek i jak to określa twórca Saskiej – niespieszne delektowanie się smakiem. Tak, to jest prawda 😉 Ale może lepiej opiszę pokrótce co zaszło w Domu Wódki?

Saska wódka dom wódki-29

foto. Krystyna Sarnacka

Wódka

Nasze spotkanie odbyło się w najbardziej egzotycznym dla mocnych alkoholi momencie – poniedziałkowym, wczesnym popołudniem. Na miejscu okazało się, że moimi towarzyszkami tego dekadenckiego procederu będą (w kolejności alfabetycznej) Agata, Edyta i Paulina. Doborowe, kameralne towarzystwo.

Saska wódka dom wódki-25

foto. Krystyna Sarnacka

Saska wódka dom wódki-75

foto. Krystyna Sarnacka

Prawdziwymi bohaterkami dnia miały zostać jednak wódki i specjalnie przygotowane do nich potrawy.

Wódki Saskie zostały zaprezentowane w kolejności jaką znam z degustacji wina czy piwa. Zaczynamy od najbardziej wytrawnej i jasnej i kończymy na najsłodszej i ciemnej. Mamy wódkę czystą, dębową oraz trzy nalewki: dzika róża, śliwka węgierka oraz czarny bez.

Czysta wódka wytwarzana jest ze zbóż. Zawsze w przypadku czystej mam problem, gdyż ciężko doszukać się w niej konkretnego smaku poza alkoholem. Saska czysta podawana jest jednak w odpowiedniej temperaturze (6-8 stopni Celcjusza) i degustacja jej była przyjemna, szczególnie z dedykowanym daniem (ale o tym później). Z drugiej strony, bardzo lubię smak czystej (40%) whisky, więc moc trunku nie jest tutaj problemem.

Saska wódka dom wódki-20

foto. Krystyna Sarnacka

Saska dębowa powstaje poprzez macerowanie wódki czystej w wiórach dębu amerykańskiego. Nie ma się czego obawiać. Od dawna robią tak piwowarzy rzemieślniczy. Żeby dodać piwu trochę ciała, tanin i charakterystycznej dla dębu wanilii, sypią dużo dębowych trocin. Co do smaku, to spodziewałem się bardziej efektu polskiej whisky. Aromat i smak jest jednak o wiele delikatniejszy. Można jednak powiedzieć czuję pewną złożoność tej wódki, która pozostaje na języku o wiele dłużej.

Dzika róża, to najdelikatniejsza z “nalewek”. Zainteresowała mnie o tyle, że sam od dwóch sezonów nastawiam z powodzeniem nalewkę z dzikiej róży. Obawiałem się, że będzie za słodka. Nic z tych rzeczy jednak. Zaczyna się i kończy jak taka smakowa mgła. Jej lekkość urzeka. Chętnie bym na jej bazie coś ugotował.

Saska wódka dom wódki-15

foto. Krystyna Sarnacka

Saska zrobiona ze śliwki węgierki jak dla mnie wygrała te zawody, choć nie było żadnych zawodów. Kompletnie mój smak i moje gusta. Coś czuję, że jej niewielkie acz regularne dawki pozwolą mi przetrwać następną zimę.

Na koniec została nam najciemniejsza wódka – Saska czarny bez. Ciekawa, złożona, z wyraźną strukturą na języku. W zapachu jak cukierki z dzieciństwa, a w smaku jak kompot mojej babci. Strzelam, że świetnie pasuje do słodyczy i ciemnych mięs. Dzik, te sprawy…

Generalnie interesująca degustacja. Szkoda tylko, że dzień nie pozwalał na bardziej znikliwe zapoznanie się z produktem 🙂

Saska wódka dom wódki-56

foto. Krystyna Sarnacka

Saska wódka dom wódki-35

foto. Krystyna Sarnacka

Jedzenie

Drugą bohaterką była kuchnia Elixiru stworzona przez Michała Tkaczyka z zespołem. Wiedziałem tyle, że powinniśmy się spodziewać kuchni polskiej w nowoczesnym wydaniu. Menu składało się z 5 potraw specjalnie skomponowanych pod konkretne wódki. Ciekawym i miłym gestem były małe dania pomiędzy posiłkami, które miały za zadanie oczyścić kubki smakowe i przygotować je na kolejne doznania.

  • Saska Czysta – Śledź / filety śledzia, marynowane grzyby, ogórek kiszony, cebula marynowana, kawior z octu, kwaśna śmietana

 

  • Saska Dębowa – Zupa rybna / wędzony pstrąg, groszek zielony, ogórek kompresowany, olej rzepakowy

 

  • Saska Dzika Róża – Kaczka / pieczona kaczka, pierogi z truflowym serem i ziemniakami, marchew karmelizowana, buraki pieczone, demi glace z aromatem róży

 

  • Saska Śliwka Węgierka – Śliwka węgierka / czekolada 72%, orzechy

 

  • Saska Czarny Bez – Ser zagrodowy / ser pleśniowy, galaretka z owoców czarnego bzu

Jak możecie przeczytać i zobaczyć na zdjęciach dania prezentowały się znakomicie. Mi osobiście najbardziej smakował śledź. To była najlepsza interpretacja klasyka jaką jadłem do tej pory. Śledź kremowy, wręcz maślany. Rozpływał się w ustach. Do tego mus z kiszonego ogórka zaskoczył mnie totalnie. Lubię powtarzać do domu coś co mnie zainspirowało i następnym razem jak będę witał gości czystą wódką, powitam ich też takim śledziem.

Saska wódka dom wódki-38

foto. Krystyna Sarnacka

Zupa do wódki dębowej była o tyle ciekawa, że nie sądziłem, że wypada pić alkohol do zup. Tutaj zdania są podzielone, mi jednak bardzo pasowała Saska Dębowa w towarzystwie wędzonego pstrąga.

Saska wódka dom wódki-8

foto. Krystyna Sarnacka

Kolejnym ciekawym akcentem była kaczka z demi glace z aromatem z róży. Muszę pochwalić chefa za sos, który rzeczywiście pachniał mięsnością oraz różami. Nie mogłem się powstrzymać i wytarłem kaczką ostatnią kroplę tego sosu.

Saska wódka dom wódki-72

foto. Krystyna Sarnacka

Do słodszych wódek chef zaserwował ser pleśniowy i ciastko czekoladowe. To, co spajało smakowo, to śliwka węgierka do czekolady i galaretka z czarnego bzu do sera. Jest to zrozumiały koncept, czyli to samo do tego samego i to było ok. Ciężko mi było wychwycić w tym menu myśl przewodnią, prawdą jest jednak, że to do siebie pasowało. Wytrawne do wytrawnego, słodkie do słodkiego.

Saska wódka dom wódki-2

foto. Krystyna Sarnacka

Podsumowując, bardzo udane popołudnie w wybornym towarzystwie. Spróbowałem świetnego jedzenia i otworzyłem sobie głowę na kwestię łączenia wódki z jedzeniem.

Eksperyment

Pomyślałem, że nie zostawię was tak z poczuciem, że oto poszedł bloger na salony, dobrze zjadł, a wy teraz możecie co najwyżej polizać ekran.

Proponuję taką zabawę w parowanie jedzenia i wódki. Eksperyment ten może pod koniec okazać się nie tyle pożyteczny, co przyjemny. Radzę jednak uważać z liczbą serii prób i błędów, bo chodzi przecież o to, żeby ta wiedza została.

Eksperyment polega na zakupieniu kilku smaków wódek, np. jak na zdjęciu Saskiej. Do tego gromadzimy różne owoce, warzywa i inne produkty, które mają jakiś konkretny smak. Ja zebrałem:

  • Składniki
  • mandarynki – kwaśne/słodkie
  • winogrona – słodkie
  • rzodkiewka z solą – słone
  • rzepa – gorzka
  • avocado – oleiste
  • chilli – pikantne
  • tofu z sosem sojowym – umami
  • cykoria – gorzka
  • kiwi – kwaśne

Spróbuj po kolei każdej wódki z każdym smakiem i zapisuj, co najlepiej ze sobą współgra. Później próbuj np. słodkiego i gorzkiego z konkretną wódką. Kombinacji jest mnóstwo i wszystko zależy od twojej pomysłowości. Jeśli zapiszesz np. punktację najlepszych połączeń, wtedy zdobędziesz wskazówki przy tworzeniu dań sparowanych z konkretną wódką. Test możesz przeprowadzić po swojemu. Warto jednak spróbować opisać swoje wrażenie i szukać tych najlepszych. Życzę dużo zdrowia i szczęścia w poszukiwaniach 🙂

Saska wódka dom wódki-1-2

Saska wódka dom wódki-28

foto. Krystyna Sarnacka

Saska wódka dom wódki-60

foto. Krystyna Sarnacka

Saska wódka dom wódki-52

foto. Krystyna Sarnacka

Saska wódka dom wódki-30

foto. Krystyna Sarnacka

Saska wódka dom wódki-24

foto. Krystyna Sarnacka

Saska wódka dom wódki-22

foto. Krystyna Sarnacka

Btw. sorry za mój wygląd, ale byłem po nieprzespanej Oscarowej nocy 🙂

Fotografie zrobiła Krystyna Sarnacka

Magiczne Składniki: ,

Komentarze

Aby przejść dalej musisz mieć ukończone 18 lat!

Zweryfikuj swój wiek