powiadomienie
Moje najlepsze przepisy na Święta🎄 i sylwestra ✨
sprawdź zamknij informację

Sezon na Kapusta Ziemniaki Zimowe święta

Zobacz więcej
Przekąski / Kolendra

Śledzie z mango, kolendrą, limonką i sosem rybnym

Zaintrygowało cię połączenie składników w tym przepisie? Obiecuję jednak, że prawdopodobnie nigdy wcześniej nie próbowałeś…
Zobacz więcej
Kuchnia Polska / Grzyby

Barszcz grzybowy z uszkami z kimchi

Barszcz grzybowy z uszkami z kimchi – polska klasyka w nowoczesnym wydaniu. Aromatyczna zupa na…
Zobacz więcej
Dania główne / Czerwona kapusta

Gęś confit z modrą kapustą i dyniowymi arancini

Metoda konfitowania jest prościutka. Jedyne co, to musimy nabyć spore ilości gęsiego tłuszczu na początku,…
Zobacz więcej
Kuchnia Polska / Buraki

Magiczny barszcz czerwony na zakwasie

Magiczny barszcz czerwony na zakwasie to klasyczny, głęboko aromatyczny barszcz o intensywnym kolorze i naturalnej…
Zobacz więcej
Dania główne / Gęś

Gęsia pierś wędzona

Idea jest taka żeby zrobić domową, podwędzaną wędlinę na Święta. Jesteśmy samowystarczalni. Kilkoma prostymi czynnościami…
Zobacz więcej
Kuchnia Polska / Miód

Śledzie musztardowe z miodem

Kocham śledzie, bo jak żadna ryba są tak wdzięcznym tematem do sporządzania rożnych marynat. Na…
Zobacz więcej
Comfort food / Grzyby

Domowe łazanki z kiszoną kapustą, grzybami i wędzoną kiełbasą | Polski Obiad 2020

Moje domowe łazanki z kiszoną kapustą, grzybami i wędzoną kiełbasą są tłuściutkie od masła i…
Zobacz więcej
Comfort food / Ogórki kiszone

Rybna SOLJANKA z rybnymi pierożkami

Muszę się przyznać, że ja też zimą, świadomie lub podświadomie marzę o rybach, najlepiej o…
Zobacz więcej
Ciasta / Bataty

Piernik batatowy z orzechami

Piernik batatowy z orzechami to deser bez kompromisów! Wilgotne ciasto w stylu marchewkowego, ale z…
Zobacz więcej
Kuchnia Polska / Buraki

Tort śledziowy pod pierzynką - SZUBA

Można powiedzieć, że każdy kraj ma taką lasagne na jaką zasługuje ;) W naszej części…
Zobacz więcej
Kuchnia skandynawska / Łosoś

Gravlax leśny z ginem i różowym pieprzem

Co ciekawe, gravlax to ten typ przepisu, który bardzo często gości na łamach MS. Łącznie…
Zobacz więcej
Wędliny / Wieprzowina

PASZTETOWA LUKSUSOWA z gęsią wątróbką i brandy

Spróbujcie tego przepisu na pasztetową w trochę bardziej luksusowej formie. Pasztetową robię na podgardlu i…
Zobacz więcej
Ciasta / Banany

Chlebek bananowy wilgotny o chrupiącej skórce

Dawno nie było u mnie nic słodkiego. Może dlatego, że dodaję na MS praktycznie tylko…
Zobacz więcej
Desery / Pistacje

Sernik pistacjowy na zimno z tartą czekoladą (bez cukru)

Sernik pistacjowy na zimno jest kremowy i pyszny. Zrobisz w kilkanaście minut. Przepis ma policzone…
Zobacz więcej
Desery / Pomarańcze

Portokalopita - greckie ciasto pomarańczowe z oliwą

Wilgotne, aromatyczne ciasto pomarańczowe na bazie filo, nasączone syropem pomarańczowym z nutą oliwy i cynamonu.…
Zobacz więcej
Desery / Porzeczki czarne

Karpatka "Alina" przełamana czarnymi porzeczkami

Karpatka z czarną porzeczką – klasyk w nowej odsłonie! Chrupiące ciasto ptysiowe, aksamitny krem waniliowy…
Zobacz więcej
Comfort food / Ziemniaki

Sałatka jarzynowa, która nigdy się nie nudzi

Najlepsza sałatka jarzynowa – tradycyjny przepis z nowoczesnym twistem. Dowiedz się, jak zrobić sałatkę jarzynową,…
Zobacz więcej
Azja / Soja

Natto sojowe gotowe w 48 godzin

Naucz się robić domowe natto sojowe w 48 godzin — tradycyjny japoński produkt fermentowany o…
10 listopada, 2018

Dlaczego nie dajemy pozytywnych opinii restauracjom? Akcja dobry głos dla firm ING

Wiosną minęły 3 lata, odkąd prowadzę działalność gospodarczą, wszedłem więc już na duży ZUS. Generalnie zabawa w prowadzenie firmy już się skończyła. Do tego doszły miesięczne koszty na licencje oprogramowania, wypożyczenia sprzętu do sesji, zakupu produktów, zatrudnianie osób do pomocy. Nie da się tego przeskoczyć, jeśli chcę, aby biznes mógł kręcić się dalej na moich zasadach. Zwłaszcza na jednej, głównej zasadzie: każdy kolejny projekt ma być jeszcze lepszy i poza pieniędzmi chcę zarobić na nim masę doświadczenia i złapać fajne kontakty.


Ten artykuł został zainspirowany akcją ING - Dobry głos dla firm.

Fotografie: Krysia Sarnacka (Okiem Krysi)

Miejsce: Bistro Pod Sowami

I wiecie co? To chyba działa. Nie mówię, że nie zdarzają się wpadki. Każdemu się zdarzają, mi szczególnie, ponieważ zawsze chcę złapać kilka srok za jeden ogon, a tak się nie da. Jednak to, czego nauczyłem się dopiero na swoim, kiedy zostałem freelancerem, to siła opinii. Pamiętacie mój tekst o tym jak rzucić korpo? Już tam zaznaczałem, że bez dobrych kontaktów z klientami nie zdecydowałbym się na porzucenie ciepłej posadki. Na freelansie, opinie, które zostawiają o fachowcach klienci, okazują się kluczowe. W jaki sposób decydujemy się na zakup ważnej dla nas usługi czy produktu? Zasięgamy opinii. Jeśli odwalałbym, kolokwialnie mówiąc, dziadostwo, to nikt by do mnie nie przyszedł. Złe nowiny rozchodzą się z prędkością tsunami. Są jak plotka. Bardziej interesuje nas niestety to, że ktoś wyrżnął o krawężnik albo sięgnął dna. Dobra opinia ma trudniejszą drogę w naszym mózgu przyzwyczajonym do szybkiej przyjemności z afirmacji czyjejś porażki. To jednak dobra opinia buduje relacje, biznes i generalnie rozwój. Też często czuję frustrację, kiedy ktoś nie wykonuje dobrze swojej roboty, ale mam swój wewnętrzny kodeks, który podpowiada mi, jak radzić sobie z dobrym i negatywnym feedbackiem.

Korzystając z okazji, chciałbym napisać kilka słów o akcji Dobry głos dla firm partnera tego tekstu - czyli ING Bank Śląski. Poprosili mnie, żebym opowiedział wam o moim podejściu do pozytywnych opinii o firmach w ogóle, ale przede wszystkim w kontekście restauracji. ING stworzyło akcję, która nagłaśnia "problem" polegający na tym, o czym napisałem wyżej, czyli że mamy problem z napisaniem pozytywnej opinii, która często byłaby wiatrem w żagle młodego przedsiębiorcy. Na swojej stronie ING zachęca do zabawy. Można wpisać opinię o swojej ulubionej firmie, a wybrane zostaną zaśpiewane przez Melę Koteluk i Pawła Domagałę. Można wygrać jeszcze konta na Spotify Premium, ale chyba piosenka lepsza? Zobaczcie opinię o krakowskiej knajpie z ramenem - Akita. Przy odrobinie inwencji i szczęścia możecie sprawić radość swojej ulubionej knajpie, do czego bardzo zachęcam.

.

Przechodząc do mojego podejścia do wystawiania opinii restauracjom, dzielę je na dwa etapy:

  1. Na miejscu, osobiście:Naprawdę, wielu rozczarowań można uniknąć już na samym wstępie. Na przykład sięgając po nasz tekst, o tym jak nie naciąć się na knajpę. Proste ale skuteczne. Po pierwsze, zwykle chodzimy do restauracji z jakimiś oczekiwaniami. Widzisz w internecie piękne potrawy, był tam znany bloger (haha), wszyscy znajomi i wydaje się, że będzie dobrze. Na miejscu jednak bańka pęka. Kelner traktuje cię jak powietrze, jedzenie jest niesmaczne, a na końcu rachunek za wysoki. Może się też okazać, że jest na odwrót. Zdarzyło mi się iść do knajpy, na której wszyscy wieszali psy, a u mnie było dobrze. W moim kodeksie właśnie ten moment jest kluczowy, jeśli chodzi o przekazywanie naszych zastrzeżeń. Jednej ciekawej rzeczy nauczyłem się w korpo. Pozytywny feedback przekazuj publicznie, a negatywny na osobności. Jeśli czerpiesz przyjemność w besztaniu ludzi publicznie, to masz problem.Wracając do tematu. To, co nas boli i co sprawia nam przyjemność, powinniśmy okazywać i komunikować od razu. Kelner często pyta czy nam smakowało. Jeśli nie smakowało, a nie powiedzieliśmy tego, kiedy nas pytano, oznacza że nie potrafimy radzić sobie z mówieniem niemiłych rzeczy w cztery oczy. Pomimo to, że chcę szczerze promować pozytywne opinie, uważam, że negatywny feedback też jest twórczy, ale konstruktywny. Jeśli nam nie smakowało, a kelnerowi powiedzieliśmy, że wszystko ok, zjedliśmy cały posiełek, a na końcu nam się przypomni, że jednak było niedobre, to chyba nie jest najlepszy moment na takie dyskusje. Zawsze można poprosić o rozmowę z przełożonym. Legendy jednak krążą o gościach, którzy zachowują się w bardzo nieprzyjemny sposób, wizytę w restauracji traktując jako dopust boży, podczas którego wszyscy powinni skakać wokół niego i usłużnie znosić wszystkie kaprysy. Na szczęście Polacy coraz częściej jedzą poza domem i rzadziej traktują to jako święto narodowe.Trzeba też sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie: czy nam nie smakuje, bo coś jest zepsute, np. przesolone, spalone, nieświeże, itp. czy po prostu nie lubimy brukselki, dbamy o dietę w stekowni czy nie jadamy pół surowej ryby (a tak usmażona jest najsmaczniejsza)? Nasze odczucia mogą być podyktowane indywidualnymi preferencjami. Oczywiście, jeśli czegoś nie lubisz, to nikt cię nie zmusza dojadać. Miej tylko tego świadomość.Dosyć jednak o negatywnych opiniach. Kiedy powiedzieć obsłudze, że zrobili dobrą robotę? Kelnerowi na pewno warto zostawić napiwek. Zwyczajowo 10%. Jeśli serwis był wyjątkowy, to można więcej. Jeśli jednak poczujemy się zignorowani, to nie wahajmy się nie zostawiać napiwku. Ja mam niestety taką przypadłość, że rzadko noszę gotówkę i zdarza mi się powiedzieć, że dzisiaj nie zostawiam napiwku, ale jeszcze kiedyś wrócę i uiszczę takie podziękowanie. Zdarza mi się wracać! 🙂 Pamiętajcie tylko, że napiwek to jest podziękowanie za pracę pracowników sali, którzy często mają niższe podstawy niż kucharze. Jeśli coś nam wyjątkowo smakowało, to nie wahajmy się przekazać przez kelnera załodze na kuchni pozytywnego feedbacku. Z doświadczenia wiem, że kucharze bardzo cenią sobie takie sytuacje. Ja niestety często zamęczam obsługę pytaniami o produkty użyte do gotowania i techniki. Często musi interweniować sam chef kuchni i wyjść ze swojego naturalnego środowiska, żeby uciąć pogawędkę z niesfornym blogerem. Tak czy inaczej. Komunikujmy się przy każdej możliwej okazji.

 

  1. Po czasie, w mediach:Kiedy już wrócimy do domu i emocje opadną (albo wręcz odwrotnie), często mamy ochotę wylać nasze żale w przestworza internetu, a najlepiej "dowalić" bezpośrednio sprawcy przykrości. Dlaczego mówię o negatywnych opiniach? No właśnie 🙂 Jak to się ładnie mówi, kozak w internecie, tchórz w świecie (albo trochę inaczej to szło). Pewnie dlatego tak łatwo nam za barierą komputerowego ekranu pisać nieprzychylne opinie o gastronomicznych przybytkach. Na pewnych facebookowych grupach, które skupiają ludzi gastronomii, kultowym już jest publikowanie kuriozalnych opinii opatrzonych jedną gwiazdką. Ludzie potrafią się zdenerwować o wszystko. Poza uzasadnionymi przypadkami (ale o nich zaraz), pokazuje to ogrom frustracji, jaka w nas siedzi. Chcemy jak najszybciej, żeby przestało boleć.Co oznacza opinia z jedną gwiazdką np. na facebookowym fanpage? Po pierwsze, będzie ona widoczna bardzo długo, nawet o wiele dłużej niż knajpie zajmie uporanie się z problemem, a ona tam dalej będzie, bo nie da się jej usunąć. Często kilka jedynek na wiele czwórek i piątek rzutuje na całościowym odbiorze restauracji. Do pozytywnych opinii ciężko się dokopać. Wiem, że teraz nic nie zmienię, ale wierzę że kropla drąży skałę. Jednak zastanówmy się kilka razy zanim napiszemy publicznie negatywną opinię. Może wystarczy najpierw kontakt na priv, a kiedy to nie zadziała dopiero sięgajmy po broń ostateczną?No dobrze, ale my tutaj o pozytywnych opiniach powinniśmy mówić. Zanim jednak o tym, chciałbym się przyznać do tego, że jako bloger jestem często zapraszany na różnego rodzaju testowania nowego menu itp. To normalne, restauracja chce poznać opnie i liczy, że taki bloger czy dziennikarz przekaże w świat dobrą nowinę. Czy jednak publikuję w swoich mediach opinie o wszystkich miejscach, które odwiedzam sam czy na zaproszenie? No nie. Staram się publikować tylko o takich miejscach, do których chętnie bym jeszcze wrócił i mogę z pełną świadomością polecić. Czy zdarzało się jednak, że polecana prze ze mnie knajpa nie spełniła czyichś oczekiwań? Oczywiście, że tak. Poszedłem tam jeszcze raz i było dalej dobrze. Nie każdemu musi podpasywać, można też trafić na gorszy dzień albo przyjść z innymi oczekiwaniami na starcie. Ot, życie!Kiedy jeszcze można opublikować pozytywną opinię o restauracji? Kiedy chcemy jej pomóc. Pozytywne opinie wygłoszone prywatnie i publicznie budują. Szczególnie młode knajpy na dorobku w sytuacji, w której po roku prawie połowa knajp się zamyka (z różnych przyczyn).Twoja pozytywna opinia sprawi, że lokal zaczną odwiedzać nowe osoby, które szukały w internecie opinii na ten temat. Nie wiem jak wy, ale ja lubię mieć swoje ulubione knajpy, które odwiedzam częściej niż inne. Zżywam się z miejscem. Poza samym płaceniem rachunków napisz kilka budujących słów. Poleć komuś swoje ulubione danie, wyślij kilka zdjęć. Możesz to zrobić już teraz, w mediach społecznościowych lub na stronie ING, jeśli chcesz, żeby artyści wyśpiewali twoje peany na temat ulubionego miejsca 🙂

    Podsumowując. Nie bójmy się publikować pozytywnych opinii, które budują biznes, kulturę, lokalną społeczność, ale nie unikajmy mówić o tym, co jest do poprawy, szczególnie w cztery oczy.

Fotografie: Krysia Sarnacka (Okiem Krysi), Miejsce: Bistro Pod Sowami. Dziękuję <3


MOŻE CIE ZAINTERESOWAĆ

Szparagi - najważniejsze fakty, jak kupować i przechowywać

Szparagi to wieloletnia bylina z tej samej grupy liliopodbnych, co cebula, czosnek czy imbir. Została udomowiona ok. 5000 lat temu…
zobacz wpis

Czosnek niedźwiedzi - Co warto o nim wiedzieć?

Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum) to roślina z rodziny amarylkowatych, która rośnie dziko w wilgotnych lasach lasach i na łąkach Europy…
zobacz wpis

Podsumowanie roku Magicznego Składnika i gastro trendy | Polski Obiad 2022

Moje osobiste podsumowanie 2022 U mnie działo się jak zwykle sporo. 2022 to już 10 rok, jak zajmuję się projektem…
zobacz wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2013 - 2026 Blog kulinarny – Magiczny Składnik
Projekt i wykonanie MadLab