Nowy przepis: Kimchi z ananasa? Musisz tego spróbować!
sprawdź teraz

Sezon na Kiszenie Ziemniaki

Azja / Ananas

Kimchi z ananasa

Ananas nadaje się do sporządzenia smacznego kimchi. Może być bardziej słodkie lub kwaśne. Kimchi z ananasa sprawdzi się do dań…
Przystawki / Ziemniaki

Przechrupiące gratin ziemniaczane

Pamiętajcie też, że gratin to nie jest zapiekanka ziemniaczana na wieczorną kolację. Dobre gratin robi się dwa dni i nie…
sklep / eBooki

eBook – ZIEMNIAKI – przepisy, testy, wiedza

Zapraszam do zakupu tego wyjątkowego eBooka z przepisami opracowanymi przez Magiczny Składnik. Najbardziej opłaca się nabycie kilku różnych produktów, ponieważ…
Comfort food / Gęś

Gołąbki z pieczoną gęsiną na cydrze

Przepyszne, jesienne i bogate w smaki gołąbki z pieczoną gęsiną. Specjał na gęsina na świętego marcina
Comfort food / Ziemniaki

SOS PIEROGOWY z ziemniaków, maślanki i smażonej cebulki

O co chodzi? Czym jest sos pierogowy? To jest sos na bazie ziemniaków, maślanki, masła i podsmażanej cebulki, który smakuje…
Kiszenie / Kapusta

Pelustka kiszona – ukraińska bomba zdrowia (ukr. Пелюстка)

Pelustka kiszona to prawdziwa ukraińska bomba zdrowia! Pierwszy raz z pojęciem Pelustka spotkałem się w manufakturze Zakwasowni w Gdańsku, którą…
Przekąski / Ziemniaki

Jak zrobić domowe chipsy salt & vinegar?

Jak zrobić domowe chipsy salt & vinegar? Temat zrobienia CHIPSÓW OCTOWYCH chodził za mną od przeszło 10 lat, kiedy to…
Dania główne / Ziemniaki

Gołąbki z ziemniakami z ogniska i grzybowym sosem demi-glace

Gołąbki z ziemniakami z ogniska można zjeść same, można podać z sosem demi-glace z mojego przepisu, można podać ze śmietaną…
Dania główne / Ziemniaki

Baba ziemniaczana z cebulką i wędzonym boczkiem

Baba ziemniaczana z cebulką i wędzonym boczkiem to moja własna wariacja na temat jednego z najpopularniejszych dań Podlasia!
Dania główne / Ziemniaki

Kartacze po syczuańsku

Nikt pewnie jednak nie spodziewał się, że moja wyobraźnia sklei wschód Polski z południem Chin. :) Niech kulinarni puryści wypiją…
Kiszenie / Ananas

Kiszone ananasy z imbirem, czosnkiem i dymką

Tak powstał pomysł na kiszone ananasy, które dodajemy do kanapki pod groźną nazwą Los Sicarios. Ananasy co dwa tygodnie kisimy…
Azja / Kapusta pekińska

Klasyczne kimchi z kapusty pekińskiej

Moja miłość do kimchi była w pewnym momencie tak wielka, że pewnego razu wpadłem na pomysł, żeby nakarmić nią większe…

Prosty przepis na Cydr jabłkowy

Czas
przygotowania
2 tygodnie
Liczba
porcji
Sporo
Poziom
trudności
Średnie

Kontekst

Wyprodukowanie w domowych warunkach cydru jest bajecznie proste. Wino praktycznie zawsze się udaje. Proces tworzenia tego napoju i odkrywania jego smaku daje dużo radości. Po pierwsze, trzeba trochę zainwestować na początku, ale sprzęt posłuży ci przez wiele lat, więc koszty rozłożą się w czasie. Nie obejdzie się bez dobrej sokowirówki (lub prasy do owoców) i butli do fermentacji.

Sprawdź też mój nowy przepis na dziki cydr.

Coś więcej o cydrze?
Co to takiego? Cydr (fr. cidre, eng. cider) to proste, musujące wino, jabłkowe, fermentowane bez dodatkowego cukru. Napój ten uzyskuje maksymalnie 7 % alkoholu, przez co jest niezwykle owocowy i lekki. Świetnie znany w Europie Zachodniej, gdzie uprawia się jabłka. Poczekajcie. W Polsce też uprawia się jabłka! Nasz kraj jest 3 w rankingu wielkości produkcji tych owoców – 2,8 mln ton. Francja i Anglia są za nami! W sytuacji, kiedy Rosja nakłada embargo na polskie jabłka (w 2013 roku wyeksportowaliśmy tam ponad 800 tys. ton) powstaje pytanie, co zrobić z taką nadwyżką? Jeszcze kilka lat temu sadownicy spuściliby nos na kwintę i wysypali zbiory do rowu. Czasy się zmieniły, rynek konsumpcji alkoholu się zmienił i teraz właśnie opłaca się robić cydr. Mam nadzieję, że ta sytuacja spowoduje redukcję ceny tego trunku tak, żeby każdy mógł się do niego przekonać.
Przeczytajcie artykuł o cydrze w Polska The Times, do którego udzieliłem wypowiedzi. Czytaj >
Sytuacja jednak się poprawia. Podobnie jak lobby winiarskie kilka lat temu doprowadziło do zmiany niekorzystnego prawa dyskryminującego polskich winiarzy – lobby sadowników jabłek chce zacząć produkować cydr z naszych owoców (Forbes).


Składniki

Przepis na cydr

  • 30 kilogramów jabłek
  • drożdże winiarskie
  • pirosiarczyn potasu
  • pożywka dodrożdży









Wykonanie

Przepis jest bardzo prosty.
Wszystko zależy od tego jaki masz sprzęt i ile składnika. Jeśli posiadasz małą butlę 12l jak ja, potrzebne będzie ok. 25-30 kg jabłek. W sezonie to koszt 30 zł! (Polecam też zakup soku tłoczonego, który można kupić w supermarketach. Daje on bardzo dobry cydr, ale bardziej mętny). Sok przelej do butli i dodaj drożdży winiarskich (ja użyłem Fermicru ls2). Po około 2-3 tygodniach, kiedy wino się wyklaruje, przelej je do butelek (najlepsze są takie ze specjalnym korkiem krachla lub patentowe). Do każdej butelki dolej kilka łyżek syropu cukrowego (pół wody, pół cukru). Ja zrobiłem syrop z miodu spadziowego, co nadało dodatkowego koloru i smaku mojemu cydrowi (proporcje także pół na pół z wodą). Dodatkowy cukier w zamkniętej butelce naturalnie nasyca wino jabłkowe dwutlenkiem węgla. Wystarczy odczekać tydzień, dwa. Tak powstaje Cydr.
Na dnie pozostanie osad z drożdży. Można go prawie całkowicie wyeliminować używając butelek z zamknięciem patentowym. Po dolaniu cukru lub miodu odwróć butelkę do góry nogami i poczekaj aż utworzy się osad w szyjce. Następnie ostrożnie przenieś butelkę nad zlew, uważając żeby nie wzburzyć osadu. Przytrzymaj silnie zamknięcie taż żebyś miał nad nim kontrolę i otwórz delikatnie na kilka milimetrów. 2-3 sekundy i ciśnienie wyrzuci większość osadu.
Można powiedzieć, że to tyle. Proste? Proste i pyszne. Z cudem udało mi się uchować ostatnią butelkę. Obiecałem sobie, że zostawię ją na lato i otworzę, kiedy będzie gorąco. Schłodzę i podam w szampanówce. Kto dołączy? 🙂
EDIT: Sprawdź też mój nowy przepis na dziki cydr.


Wyprodukowanie w domowych warunkach cydru jest bajecznie proste. Wino praktycznie zawsze się udaje. Proces tworzenia tego napoju i odkrywania jego smaku daje dużo radości. Po pierwsze, trzeba trochę zainwestować na początku, ale sprzęt posłuży ci przez wiele lat, więc koszty rozłożą się w czasie. Nie obejdzie się bez dobrej sokowirówki (lub prasy do owoców) i butli do fermentacji.

Koniecznie spróbuj

75 comments on “Prosty przepis na Cydr jabłkowy”

      1. Zamknięcie kabłąkowe, patentowe czy też pałąkowe, bo tak nazywa się tą porcelankę z gumką i metalowe druty, można stosować praktycznie w każdej butelce. Choćby w Centrum Piwowarstwa Browar.biz http://www.centrumpiwowarstwa.pl masz kabłąki i metalowe zaciski. Koszt kompletu dla butelek Euro, Nrw czy Vichy to 20zł, a już można dać domowy Cydr komuś w prezencie małą 0,5 litrową butelkę, bez obawy, że nie będzie smakować i zmarnuje się duża litrowa czy 1,5 litrowa butelka:D

        1. Dzięki @DaintonLee:disqus za radę. Planowałem właśnie kupić 0.3 lub 0.5 butelki krachla do cydru. Mam takie duże jak na zdjęciu, ale za szybko się kończy, bo jak otwierasz całą butelkę to wiesz… trzeba wypić 😉
          W ogóle jeśli robisz cydr w domowych warunkach, to pewnie też spotkałeś się z problemem osadu. Przetestowałem metodę, która pozwala pozbyć się jakieś 90% osadu. Przypomina trochę metodę szampańską, tylko bez zamrażania szyjki.

          1. W cydrach które robiłem miałem minimalny osad, bo po około tygodniu robiłem tak samo jak robi się przy winach czyli odciągnąłem wino znad osadu, wywaliłem obumarłe drożdże i osad z owoców, zrobiłem próbę słodkości i dodałem troszkę syropu cukrowego żeby poprawić smak, pozostałe drożdże będą mogły ruszyć na cukrze z syropu i strącać się dalej.
            Co do butelkowania, to zawsze możesz kapslować butelki. Koszt 100 najtańszych kapsli to 5zł, a kapslownica to 25 zł a służy na lata.

          2. U mnie jest więcej osadu, bo dodaję miodu. Myślę, że to jest przyczyna, a może za szybko zamykam w butelkach. Ale jak przelewam do krachla, to odwracam korkiem do dołu. Po kilku dniach zbiera się osad w szyjce i delikatnie otwieram. ciśnienie samo wypych większość osadu. Powtarzam jeszcze raz i zostanie tylko minimalna mgiełka na spodzie, która nie psuje estetyki cydru.
            Myślałem o kapslownicy, ale chyba pójdę w wielorazowe rozwiązania.

          3. Kapslownica i kapsle są dobre jak planujesz dawać swoje wyroby w prezencie komuś i nie chcesz tracić krachli, bo to przecież dużo droższy biznes niż kapsle:)

  1. Wszystko super, ładnie pięknie, tylko, że CYDR TO NIE JEST WINO!
    Cydr to cydr – niskoprocentowy napój alkoholowy na bazie jabłek. I tyle.
    A do tego chciałem zauważyć, że oryginalnego cydru się nie dosładza.

    1. Dzięki za komentarz. Cydr to cydr, ale musiałem wyjaśnić laikowi co to jest cydr. Cukier dodaje się do refermentacji w butelce. Taka ilość nie ma wpływu na smak, ale robi bąbelki 😉

          1. I przy takiej ilości nie miałeś jeszcze granatu? Dodatkowo jak widziałem na zdjęciu masz butle podobne do tych z Ikei, które mają cieńsze szkło i łatwiej o kabum z ich udziałem – mocno odradzam…
            Standardowo do butelki 0.5 sypie się około 3-5g cukru (jest to mała łyżeczka) w zależności od oczekiwanego stopnia nagazowania. Więcej jest niebezpieczne, bo granaty to realne niebezpieczeństwo w domowym cydrownictwie i piwowarstwie. Miodu może być trochę więcej, ale tutaj się nie wypowiadam bo nie wiem dokłądnie ile 🙂

          2. Nie miałem z tym nigdy problemu, może dlatego, że po kilku dniach uwalniam część gazu, żeby pozbyć się osadu.

    1. @disqus_iCC9hTFNkQ:disqus to nie ma znaczenia. Dodaj całe opakowanie. Drożdże i tak się namnożą. Jak dodasz ich mniej to będzie ten proces trwał wolnej.

  2. Do cydru domowej roboty w Anglii nie dodaje sie ani cukru ani drozdzy, sok fermentuje pod wplywem drozdzy z jablkowej skorki
    http://wilkinscider.com/ na tej stronie znajduje sie filmik dokumentaly o jednym z najslawniejszych producentow cydru w Somersecie.

    1. Ja też nie dodaję cukru, ale drożdże dodaję. Kosztuje to 3 zł i mam pewność, że się uda. Nie wydaje mi sie, ze to jakaś hańba czy coś 😉

      1. To nic złego, Ty przeprowadzasz fermentację kontrolowaną, a kolega trochę ryzykuje, ze coś innego też może się tam rozwinąć (fermentacja spontaniczna).

    1. To jest rzecz niepasteryzowana i niskoalkoholowa, ale ja piłem swój z powodzeniem po 10 miesiącach. Musisz jednak zachować higienę. Butelki, rurki, lejki itp muszą być odkażone np. piorasiarczynem potasu (do dostania w każdym markecie budowlanym na dziale z przetworami).

      1. “(…)do dostania w każdym markecie budowlanym na dziale z przetworami(…)” Wiem o co chodzi, ale brzmi dziwnie, dział gastronomiczny w budowlance 😉

  3. Podpatruje Waszą dyskusję bo też chciałabym spróbować własnego cydru 🙂
    Mam kilka pytań. Moje największe wątpliwości to drożdże. Jest dużo produktów na rynku i dla nowicjuszy to trudność, co wybrać. Mamy rozne winne (np. tokaj, riesling) ale sa tez mieszanki typu Fermvin PDM (polecany do win musujacych) czy Fermicru LS2 (tez polecany do win musujacych). Na tych produktach nie ma informacji o pożywkach (?) a w waszych poradach wspominacie o tym. Czy cydr wymaga pożywki czy wystarczą same drożdże?

  4. Witam, zrobiłem cydr wg przepisu, tj. 30 kg jabłek przetratych sokowirówką, do butli dodałem drożdze winiarskie oraz pożywkę. Po trzech dniach cydr przestał”pracować”. Jaka może być tego przyczyna i co zaradzić?

    1. Paweł, widocznie jabłka miały mało cukru i będziesz musiał dodać trochę w syropie. Nie zrobię obliczeń, ale sądzę, że pół kilo cukru rozpuszczone w ściągniętym z balona litrze soku będzie ok. Rozpuść, ostudź, wlej i wymieszaj. Powinno ruszyć. Możesz się też zaopatrzyć w miernik gęstości płynu, żeby stwierdzić ile było cukru. Tradycyjnie jednak do cydru cukru się nie dodaje. Naturalnie powinieneś osiągnąć ok. 4% alc.

      1. A czy możliwe, iż cydr ma za zimno?? W pomieszczeniu w którym przechowuje butle jest ok 22-23 stopni i delikatnie fermentuje, tj. ok 1 bąbelek na 10-15 minut. W momencie gdy podstawiam butlę bliżej źródła ciepła np. grzejnik fermentacja jakby wzrastała.

          1. Najlepiej odizoluj ją od otoczenia, np. kocem i daj coś pod spód jeśli stoi na kafelkach.

  5. Witam 🙂 Cydr uwielbiam, stąd naszła mnie bardzo duża ochota na wyrób domowy.Jako że nigdy nie bawiłem się w wyroby winne, ani piwne, proszę o poradę. Ten przepis wydaje się bardzo prosty, ale dla mnie jest trochę nieprecyzyjny. Co oznacza “dodać drożdży winiarskich”? chodzi mi o jakieś proporcje, najlepszy rodzaj… I przede wszystkim o to, żeby cydr utrzymać tak w maksymalnie 5% alkoholu.
    pozdrawiam!

    1. Marcin, ja robię wina od 10 lat i zazwyczaj dbam o proporcje. Jeśli chcesz mieć powtarzalny wynik 5% alk to powinieneś zainwestować w miernik gęstości, który wskaże ci ile cukru posiada sok i ile będziesz w stanie uzyskać alkoholu. Możesz się pobawić w takie obliczenia. W internecie jest dużo info na ten temat, można też sprawdzić (zanim zapytasz) na forach.
      Ja do mojego cydru używam najczęściej tych drożdży http://www.biowin.pl/biowin/wino-piwo-destylaty/enologia/drozdze-winiarskie-i-pozywki/drozdze-suszone-fermicru-ls2. Nie ma to wpływu ile ich dodam, bo nawet łyżeczka drożdży sprawi, że zaczną się namnażać. Całe opakowanie sprawi, że zrobią to szybciej. Ilości jakie sprzedaje producent właściwe są amatorskim ilościom 10-30 litrów. Więc jeśli się mieścisz, to nie ma sensu się przejmować 🙂

      1. Tak, tak, ja spokojnie celuję w ten przedział litrowy ; )
        Co do powtarzalności i tym podobnych. Nie mam tu na myśli, żeby zawsze mieć 5% i basta. Tylko, żeby faktycznie stworzył mi się cydr, a nie jakieś musujące wino jabłkowe o zawartości alkoholu 10 i więcej procent. Nie znam się właśnie na tej dziedzinie gastronmii, stąd moje pytanie, z czym nie przesadzić, żeby woltaż nie był wysoki.
        Dziękuję za podrzucenie linka. Po weekendzie będę się zaopatrywał 🙂

      2. Zakupy poczynione, czekam na przesyłkę, potem po jabłka i zabieram się do roboty. W końcu jednak zdecydowałem się na inne drożdże – http://www.winodomowe.pl/product-pol-883-Cydr-Jablecznik-Aktywne-drozdze-na-25-litrow.html – jakiś francuski szczep drożdży pod Jabcoka. Ciekaw jestem, czy faktycznie jest jakaś różnica, w porównaniu choćby to tych wspomnianych LS2. Do tego kupiłem jeszcze oczywiście pożywkę oraz pirosiarczyn potasu do wyczyszczenia balonu. Nie mogę się doczekać 🙂

  6. Czy zamiast gąsiora do wina można użyć plastikowej butelki po 5l wodzie mineralnej? Chodzi mi o pierwszy okres fermentacji.

    1. Wojtek, możesz choć nie wlewaj więcej niż 3l płynu bo podczas fermentacji tworzy się piana. Dużo lepsza będzie butelka plastikowa 19l, taka od wody, którą dostarcza się do biur.

      1. Dzieki serdeczne za szybka odpowiedz. No to jeszcze pytanie w stylu “czy ziemia jest okragla” – podczas fementacji butla ma byc zamknieta, prawda? 🙂 Pytam w kontekscie tych butli 19l, bo po uzyciu pozostaja otwarte i szczelne zamkniecie moze przysporzyc nieco problemow.

        1. Przez okres burzliwej fermentacji, tak do 3 dni możesz zamknąć butlę gazą i przymocować ja gumką, tak żeby żadna muszka owocówka się nie dostała do środka. Później kup korek do balonów o odpowiedniej średnicy i zamknij rurką z wodą.

          1. Co masz na mysli piszac o “burzliwej fermentacji”? Wczoraj kolo 15 przelalem kupny sok tloczony do baniaka po wodzie, do filizanki z woda (ok 10gr) w temperaturze pokojowej wsypalem ok 1g drozdzy do cydru (Saccharomyces Cervisie), wsypalem szczypte cukru (zgodnie z instrukcja), poczekalem 20 minut, wlalem to do soku i dosypalem ok lyzeczki pozywki dla drozdzy.
            Dziwie sie “burzliwosci” fermentacji, bo u mnie pojawil sie kozuch piany o wysokosci max 2mm. Baniak z woda jest odizolowany od podloza i owiniety recznikiem – na wypadek, gdyby drozdzom bylo zbyt chlodno.
            Tak ma to wygladac, czy “burzliwosc” fermentacji jest zbyt niska? 🙂

  7. Witam , mam pytanie , a mianowicie robię swoj pierwszy cydr i zastanawia mnie pirosiarczan potasu , czy poprawi trwałość cydry , o ile ją poprawi i kiedy użyć np , chcę zrobić cydr musujący a pirosiarczan dodany do cydru jeszcze 1 fermentacji zabije drożdże , kiedy można tego użyć np w trakcie dodania cukru do butelek ?

    1. Lui. Myślę, że lepiej zrobić testy. Zabutelkuj 1 butelkę z piro i jedna bez. Zobaczysz czy piwo zabije drożdże. Ja nie dodaję piro już przy butelkowaniu, bo nie zamierzam tak długo przechowywać. Góra 2-3 miesiące.

  8. Mam pytanie dotyczące sklarowania się cydru. Dwa tygodnie siedzi już cydr w balonie i efekt mam taki, że na wierzchu mam dość spory, hmm, kożuch/skorupę, pod tym trochę normalnego płynu i na dnie znów osad. Co z takim czymś zrobić? Wymieszać mocno i poczekać aż opadnie na dno wszystko, czy coś innego zrobić? Dzięki 🙂

      1. No dobrze, wymieszane 🙂 z rurki unosi się ładny drożdżowo-jabłkowy zapach, jestem dobrej myśli. Za kilka dni, mam nadzieję, zacznę zlewać do butelek. Tylko jeszcze muszę zaopatrzyć się w rurkę z pompką do “wysysania” zawartości z balonu 🙂 dzięki!

  9. Witam
    Napisałeś ile dodać cukru wymiesznego z wodą do butelki. a ile dodajesz miodu zamiast cukru, mieszasz go też z wodą czy sam miód?

  10. Witam
    Fajny artykuł;)
    Mam zamiar zrobić pierwszy raz cydr i stąd może głupie pytanie – czy jablka mam obierać/drelowac czy do sokowirówki w całości jak leci?

      1. Taka wątpliwość – w tej chwili mam tylko papierowki, czy one się nadają bo nie mam nic na domieszke? Wiem że ten gatunek ma mało soku Ale jest ich mnóstwo, więc starczy na 20 litrów. I druga sprawa, co z tym pirosiarczanem, kiedy i do czego go stosuje? Z góry dzięki;)

          1. Wracam bo jest problem. Na samym początku chyba zrobiłem błąd bo sok wlalem razem z pianą której było mnóstwo. Polecając na opinii kogoś kto cały czas pędzi różne trunki nie przefiltrowalem go (usłyszałem że to opadnie). Teraz wygląda na to że drożdże kończą pracę a ja nadal mam brzydko wyglądającą pianę na wierzchu ok 2 cm. Sam płyn też jest dość metny. Nie wiem co robić, czy jeśli smak będzie zadowalający to przecedzić go podczas rozlewania do butelek. Proszę o wskazówki?

  11. Witam wszystkich amatorów cydru. “Zakochałem się” w nim będąc na praktyce we Francji już …..dziesięciolecia temu. Od kilku lat go robię. W zeszłym roku wyszedł bardzo wytrawny, choć dodawałem do każdej butelki po łyżeczce cukru. To pewnie przyczyna gatunku jabłek. W tym roku są słodsze, już od tygodnia chodzą aż miło. Ale chciałbym podzielić się doświadczeniami. Po pierwsze: jabłka rozdrabniam w kilichu miksera. Idzie to bardzo sprawnie. Po drugie: nigdy nie dodaję drożdży (dotyczy to także win które robię). Do butli w zależności od wielkości wsypuję 2-3 garście rodzynek. Sprawdza się, zawsze ruszają.
    Pozdrawiam amatorów własnych napitków.

    1. Andrzej, dzięki za komentarz. Ja na odwrót, nigdy nie nie dodawałem drożdży. Dodaję je głownie po to, gdyż dzikie drożdże zawsze dają taki charakterystyczny posmak domowego, wiejskiego wina, jaki można posmakować będąc np. w Gruzji. Odpowiednie drożdże i smak jest bardziej czysty. Przynajmniej dla mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2013 - 2024 Blog kulinarny – Magiczny Składnik
Projekt i wykonanie MadLab