informacja
Nowy przepis: Jazda z kurkami - cudowny, kremowy sos kurkowy 🐔🍄
sprawdź zamknij informację

Sezon na Bób Grill Pomidory

Zobacz więcej
Grill / Czosnek

Polskie chimichurri z ogórkiem kiszonym (sos do grilla)

Polskie chimichurri z ogórkiem kiszonym, czyli popularny południowoamerykański sos w nieco swojeskiej wersji. Idealny do…
Zobacz więcej
Comfort food / Bryndza

Piróg z bryndzą, żółtkiem i czosnkiem niedźwiedzim (raviolo con uovo)

Piróg z bryndzą, żółtkiem i czosnkiem niedźwiedzim, czyli polskie raviolo con uovo.
Zobacz więcej
Dania główne / Schab

Soczyste kotlety schabowe z kością z grilla

Jak pewnie wiecie, uwielbiam eksperymentować z żywym ogniem i wrzucać na ruszt różne ciekawe kąski.…
Zobacz więcej
Ciasta / Pistacje

Ptyś z kruszonką i pistacjowym kremem diplomat

Choux au craquelin, czyli ptyś z kruszonką, wypełniony lekkim kremem diplomat z pistacją. Sprawdź mój…
Zobacz więcej
Comfort food / Ziemniaki

Kluski Ruskie

Kluski ruskie to połączenie farszu z pierogów ruskich i sprężystego ciasta na kluski śląskie. Tradycyjny…
Zobacz więcej
Azja / Ryż

Rice bowl donburi z łososiem miso (gotowanie ryżu w ryżowarze)

Rice bowl w stylu japońskim z pieczonym łososiem w marynacie miso to proste, a jednocześnie…
Zobacz więcej
Azja / Ryż

Mango sticky rice bowl (gotowanie ryżu kleistego na parze)

Mango sticky rice bowl to inspirowany kuchnią tajską deser, w którym kleisty ryż na parze…
Zobacz więcej
Azja / Ryż

Bulgogi rice bowl (gotowanie ryżu na sypko w rondlu)

Bulgogi rice bowl to koreańska miska ryżu z aromatyczną wołowiną w słodko-sojowej marynacie, sezamem i…
Zobacz więcej
Grill / Kurczak

3 magiczne marynaty do mięsa na grilla: 12h solanka, 6h kefir, 3h ananas

Poznaj 3 niezawodne marynaty do mięsa na grilla! Dowiedz się, jak działa solanka (12h), kefir…
Zobacz więcej
Grill / Wołowina

SZASZŁYK '90 - wołowina, wędzona słonina, cebula, paprykowy ketchup i autorska przyprawa

Soczysta wołowina, wędzona słonina, cebula i paprykowy ketchup tworzą konkretny, dymny klimat, a autorska przyprawa…
Zobacz więcej
Grzyby / Grzyby

JAZDA Z KURKAMI - sos kurkowy

Jazda z kurkami – kremowy sos grzybowy z kurkami, miso i sosem sojowym. Sprawdzony na…

Co robić i czego nie robić w Dublinie w 48 godzin


Czas
przygotowania
N/A
Liczba
porcji
N/A
Poziom
trudności
Bardzo łatwe

Kontekst

< zobaczcie wszystkie zdjęcia w galerii
Jak pewnie wiecie brałem udział w kampanii Guinnessa z okazji dnia Św. Patryka 17 marca. Efektem tej współpracy był wyjazd na #GuinnessWorkshop do Dublina i odwiedzenie wszystkich największych atrakcji związanych z legendarnym browarem. Ja jednak postanowiłem skorzystać z okazji i przedłużyłem swój pobyt w stolicy Irlandii. Chciałem na własne oczy zobaczyć co sprowadza do tego miasta rzesze turystów i ambitnych, młodych ludzi zasilających europejskie centrale wielkich korporacji. Byłem w Dublinie 6 dni, ale uważam, że rozsądne gospodarowanie czasem pozwoli wam odwiedzić większość ciekawych miejsc w przysłowiowy weekend. Poniżej lista miejsc, które odwiedziłem i polecam oraz odwiedziłem i nie polecam.
# Możesz odwiedzić muzeum Guinnessa i skorzystać z Connoisseur Experience czyli łączenie jedzenia ze wszystkimi typami Guinnesa.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jakością całego muzeum browarów Guinnessa, które nazywa się Guinness Storehouse. Czeka na was 6 pięter podzielonych tematycznie, od procesu warzenia, przez sensorykę, naukę lania Guinnessa (gdzie dostaniecie certyfikat), przebogaty sklep z prezentami, dział historyczny, część poświęcona reklamom, restaurację i Gravity Bar, z którego rozpościera się widok na cały Dublin. Spróbujcie jednak zarezerwować miejsce  w ukrytym barze, w którym odbywa się Connoisseur Experience. Odkryjecie pyszne, szczere jedzenie w połączeniu ze prawie wszystkimi podstawowymi gatunkami Guinnessa, którego jest 12 rodzajów dostępnych w Irlandii. Bardzo żałuję, że nie ma ich w Polsce, gdyż sądzę, że są w stanie stanąć w szranki z najlepszymi przedstawicielami polskiego kraftu.

# Możesz wybrać się do dzielnicy Temple Bar i spędzić cały wieczór w największym pubie z piwami rzemieślniczymi jaki widziałem.
Wpadliśmy tam z kumplem trochę przez przypadek, ponieważ okazało się, że pub do którego chcieliśmy trafić pierwotnie ( nie oferował piw rzemieślniczych). Trafiliśmy więc do Porterhouse w dzielnicy Temple Bar. Miejsce to jest browarem restauracyjnym z 4 kontygnacjami. Dwa bary i restauracja na szczycie oferują niezliczoną ilość piw craftowych, zaczynając od domowej roboty po krany zarezerwowane dla gościnnych browarów. Codziennie gra tam też zespół na żywo. Nie spodziewajcie się jednak tradycyjnego, irlandzkiego pląsania przebierańców, tylko fajnej rozrywki. Jako ciekawostka - ściany tego miejsca wyłożone są gablotami z butelkami i puszkami piw z całego świata. Sprawdźcie ile jest tam piw z Polski 😉
# Możesz wyjechać z rana kolejką do wioski rybackiej Howth, wejść na klify, kupić owoce morza albo zjeść w jednej ze świetnych restauracji.
Bardzo się ucieszyłem na myśl o tej wycieczce, ponieważ miałem już powoli dosyć miejskiego zgiełku i ciągłej gonitwy. Do Howth dojedziecie kolejką z centrum Dublina w jakieś 30 minut. Wysiadacie prosto u bram portu rybackiego, który okalają liczne sklepy z owocami morza i restauracje podające świeżo wyłowione okazy. Nie miejcie oporów przed wejściem na klify, które znajdują się po prawej stronie od portu. Świetnie spędzone 2 godziny z genialnymi, zielonymi widokami. W porcie zaopatrzyłem się w ostrygi, krewetki i makrele na kolację. Obiad złożony z talerzu z owocami morza zjadłem w Deep restaurant, jednak znajomi bardzo polecali Octopussys.

# Możesz skorzystać z wyjątkowej okazji spróbowania piw rzemieślniczych warzonych dla przyjemności przez piwowarów Guinnesa w Open Gate Brewery.
Otworzony w 2015 roku browar eksperymentalny i multitap Guinnessa. Jak nam powiedział barman i nasz host, miejsce te zostało założone, żeby piwowarzy Guinnessa mogli szlifować swój warsztat, produkować piwo rzemieślniczymi metodami, które w przyszłości może trafić na sklepowe pułki. Jednak zanim tak się stanie, Open Gate zaprasza wszystkich do spróbowania swoich rzemieślniczych produkcji i podzielenia się opinią. Jak dla mnie - beer geeka - nie można przejść obojętnie obok tego przybytku. Szczególnie obok Guinness Nitro IPA, który zachwyca chmielową owocowością i gęsta pianą, dzięki azotowi - zupełnie jak Guinness Draught.

# Możesz pojechać kolejką na południe do Greystones i spróbować autentycznego jedzenia z farmy i restauracji bliźniaków w Happy Pear.
Tam nie udało mi się dojechać, ale słyszałem o tymi miejscu z 3 różnych ust, zachwycających się świeżością i autentycznością składników, pochodzących z biodynamicznej farmy bliźniaków. Jeśli masz dosyć mięsa (jak to?), albo jesteś veganem, jest to adres dla Ciebie. Wiem, że następnym razem w Dublinie to będzie pierwsze miejsce, które odwiedzę. Jako ciekawostkę powiem, że chłopaki występują u Jamiego Olivera na Food Tube.
# Możesz też: wypożyczyć rower na 3 dni i zwiedzić cały Dublin w ten sposób, albo odwiedzić muzeum whiskey Jamersona, albo zjeść irlandzkiego, sezonowanego steka w F.X. Buxley., albo pojechać w pobliskie góry do  Wicklow National Park, albo zjeść w hipsterskiej burgerowni i zamówić frytki z obierków ziemniaka w Bunsen, albo poznać historię Dublina w pigułce w Little Museum of Dublin.
# Lepiej nie wybrać się do typowego irlandzkiego pubu dla turystów i nie spróbować tradycyjnej irlandzkiej kuchni.
Nie będę wymieniał, żadnej knajpy z nazwy, gdyż jestem przekonany, że wszystkie te przaśne miejsca, które chwalą się swoją wiekową historią i tradycyjną kuchnią karmią tak samo nudno, bezbarwnie i drogo. Omijajcie restauracje oblegane przez starszych turystów z USA, którzy są w stanie słono zapłacić za dwie godziny wciskania bujdy o prawdziwej Irlandii.
# Lepiej nie skusić się na świetne recenzje najpopularniejszej w Dublinie sieci Fish & Chips.
Byłem bardzo zainteresowany spróbowaniem prawdziwej ryby z frytkami w Irlandii. Po połowie mojej soli z frytkami dałem sobie spokój. Ci ludzie nie znają chyba techniki odsączania smażeniny z nadmiaru tłuszczu. Ryba sama w sobie dobra, jednak oblepiona kilometrową panierką, która smakowała jednie tłuszczem. Tłuste frytki, mokre, rozlazłe, nieposolone, bez octu, o który prosiłem. Tragedia. Unikajcie tego typu kuchni prosto z budy, np. Leo Burdock. Ps. ponoć w Howth zjecie dobre F&Ch.

Pomyślałem sobie wczoraj, że czego jak czego ale ryby z Frytkami nie da się spieprzyć. Myliłem się. Knajpa się nazywa Leo Burdock's. Dostałem solę w kilometrowej grubości panierce. Ryba nie była doprawiona zupełnie niczym. Jeśli jesteście przyzwyczajeni do lekkiej, chrupiącej, odsączonej z nadmiaru tłuszczu ręcznikiem papierowym tempury - to źle trafiliście. Frytki cieknące olejem, usmażone w zbyt niskiej temperaturze. Nikt tam nie słyszał o dwufazowym smażeniu frytek. Na prawdę nie wiem jak knajpa podająca tak złe F&C jest odwiedzana przez gwiazdy i się tym szczyci. Wieczorem jedyne na co miałem ochotę to koktajl z pietruszki i szpinaku. Dzisiaj na odtrutkę jedziemy do wioski rybackiej pod Dublinem - Howth 🙂 #fishandchips #fish #chips #leoburdocks #dublin #dublinfood #fuckup #ryba #rybazfrytkami #sole
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Pan Magiczny Składnik (@magic_ingredient) 13 Kwi, 2016 o 5:00 PDT

# Lepiej też nie: chodzić po znanych świątyniach, które są dużymi sklepami z dewocjonaliami, nie pić na umór jak to mają w zwyczaju mieszkańcy Dublina w weekend, wpaść pod koła piętrowego autobusu, który nadjeżdża z prawej strony, trafić na ulewę z deszczem padającym poziomo.

Relacja quasi-live z Dublina rozmytego ulewą na Snapie: tomassssini #snapchat #polishsnap #dublin #ireland #rainyweather

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Tomek Czajkowski (@tomassssini) 11 Kwi, 2016 o 7:58 PDT

Składniki

Wykonanie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2013 - 2026 Blog kulinarny – Magiczny Składnik
Projekt i wykonanie MadLab