Magiczny składnik

Przepisy

Zdekonstruowane sushi z tuńczykiem a’la ceviche i sosem z trawy cytrynowej

Od czasu do czasu, w szale gotowania i eksploatacji najróżniejszych, często skomplikowanych technik kulinarnych czuję, że dochodzę do ściany. Gdzie jest granica między technicznymi popisami, a naturą i smakiem pierwotnego produktu? Dlatego chciałem wam opowiedzieć o moim kulinarnym resecie. W końcu mniej znaczy więcej – smaku oczywiście!


Skontaktowała się ze mną polska marka kosmetyków – tołpa – z bardzo ciekawą propozycją: zainspiruj się składnikami naszych kosmetyków  dla mężczyzn z linii > tołpa green, żeby przygotować jakąś pyszną potrawę. Pomyślałem sobie – ale co kosmetyki mają wspólnego z gotowaniem? Co prawda, używam na co dzień kremu do twarzy, ale nie dodam go przecież jak ketchup na kanapkę? Czytam jednak etykietę i skład kosmetyków i zaczynam rozumieć: ekstrakt z trawy cytrynowej, ekstrakt z liści zielonej herbaty, sok z liści mięty… Zamykam oczy, biorę głęboki wdech i moim oczom ukazuje się maleńka wyspa gdzieś pośrodku Pacyfiku pomiędzy Japonią, a Hawajami. Jestem w domu, pomyślałem!

Sprawdźcie inne przepisy w ramach projektu > #greeninspiracje!


Co łączy trawę cytrynową, zieloną herbatę i miętę? Świeżość, orzeźwienie i pobudzenie. Zamarzyła mi się superświeża ryba (na miarę polskich możliwości) w towarzystwie kolorowych dodatków. Mój sposób myślenia był dokładnie taki jak akapit wyżej. Jak połączyć tradycję japońską jedzenie rurowej ryby z tropikami? Jak ustrzec się mozolnego i skomplikowanego zawijania sushi maki? Z drugiej strony, jak uciec od zbytniej prostoty nigiri – czyli kawałka surowej ryby na ryżu? Odpowiedzią jest hawajski sposób na sushi czyli pokebowl. Choć w moim wydaniu to tylko delikatne nawiązanie, ale idea jest zachowana – dekonstrukcja sushi na czynniki pierwsze.
Co więc dla was przygotowałem? Ryż ugotowałem jak na tradycyjne sushi, doprawiłem delikatnie octem ryżowym. Tuńczyka i łososia chciałem jednak potraktować inaczej niż w Japonii. Sięgnąłem po inspirację do kuchni japońskich ekspatów w Ameryce Południowej czyli NIKKEI. Blisko już było do Peru, gdzie zajadają się rybą “gotowaną” w soku z cytrusów, czyli Ceviche. Ja zamarynowałem je w soku z limonki z dodatkiem esencjonalnie zaparzonej zielonej herbaty. Chciałem żeby białko tylko na zewnątrz się ścięło od kwasów. Rozcieńczenie herbatą sprawiło, że kwas działał mniej agresywnie, co pozwoliło mięsu nasiąknąć naparem.
Reszta dodatków to kwestia w sumie drugorzędna, ale ja chciałem, żeby moje talerze kipiały feerią barw i zapachów. Dodałem więc ogórka, kiwi, kumkwat (taki cytrus), paski glonów nori, prażony sezam, porwane listki mięty, szczypiorek i kawior z łososia pacyficznego. Wszystko to skropiłem prostym sosem na bazie oliwy, rdzenia trawy cytrynowej i odrobiny soli morskiej. Takie kawałki ryby można jeść “saute”, ale jeszcze lepiej smakuje z sosem sojowym w miseczce, do maczania. Można jeść pałeczkami, a można i widelcem. Jedno jest pewne, w gorące letnie dni będę tylko marzył o takim talerzu odświeżających pyszności.

  • Składniki
  • Sprzęt

 Składniki na 2 porcje

Ryż:

  • 250 g ryżu do sushi
  • szklanka wody
  • 2 łyżki octu ryżowego

Sashimi a’la ceviche:

  • 150 g surowego tuńczyka
  • 150 g surowego łososia
  • 100 ml mocnego naparu z zielonej herbaty (zimny)
  • sok z 3 limonek
  • łyżeczka soli

Dodatki:

  • 150 g ogórka
  • kilka kumkwatów
  • jedno kiwi
  • łyżka szczypiorku
  • mały kawałek glonów nori
  • łyżka prażonego sezamu
  • sos sojowy
  • kilka łyżek oliwy
  • 2 łodygi trawy cytrynowej
  • 2 łyżki kawioru z łososia
  • pół łyżeczki soli morskiej
  • mięta

Wykonanie:

  1. Zacznijmy od ryżu. Weź 250 g ryżu i namocz go w zimnej wodzie przez pół godziny 3/4 razy zmieniając wodę. Zagotuj wodę i wsyp ryż. Gotuj na małym ogniu pod przykryciem 10-13 minut, następnie po wyłączeniu grzania zostaw ryż pod przykryciem do wystygnięcia. Dodaj do smaku 1-2 łyżki octu ryżowego i wymieszaj.
  2. Rybę dokładnie opłucz i odsącz na ręczniku papierowym. Pokrój na paski o szerokości ok. 1-2 cm. Do miski wlej herbatę, sok z limonek i sól do zbalansowania smaku. W takiej marynacie ryba powinna przebywać kilka minut z każdej strony. Mięso powinno być ścięte tylko kilka mm z zewnątrz. Następnie pokrój na centymetrowej wysokości kostkę.
  3. Ryż ułóż na talerzu, na nim ogórek, kumkwat i kiwi. Następnie ułóż na przemian tuńczyka i łososia, dodaj szczypiorek, mięte, nori, sezam i kawior.
  4. Z 3 łodyg trawy cytrynowej wyciągnij same miękkie rdzenie. Posiekaj i utrzyj w moździerzu razem z kilkoma łyżkami oliwy i solą morską. Takim sosem skrop nasze sushi. Podawaj z sosem sojowym, wasabi i marynowanym imbirem.

Mam dla was kod rabatowy -20% na wszystkie kosmetyki na tolpa.pl. Kod: magicznyskladnik2017

Promocja nie łączy się kodami rabatowymi i zestawami kosmetyków.


Podsumowanie
recipe image
Nazwa przepisu
Sushi na talerzu z tuńczykiem a'la ceviche i sosem z trawy cytrynowej
Opublikowany
Czas przygotowania
Total
Średnia ocena
41star1star1star1stargray Based on 4 Review(s)

Komentarze